niedziela, 5 maja 2013

Sałatka szparagowa

Pin It




2 dni do matury.
Zaczynam się denerwować, bezsilność, uczucie braku kontroli nad wszystkim.
Najważniejsze pytanie.
Co potem?
Jak mi pójdzie?
A jak nie zdam?
W sumie to od bardzo dawna nie zdarzyło mi się napisać poniżej 15%.
Ale pytania pozostają. 
Co ze studiami.
Mają sens w Polsce?
Tyle pytań.
Chcę na chwilę o nich zapomnieć.
Zapraszam na mój wczorajszy dzień.
Odrobinę niezwykły.

Składniki:
  • pęczek zielonych szparagów
  • ser kozi halloumi
  • 5 jajek na miękko
  • konfitura żurawinowa
  • sól i pieprz

Przygotowanie:
Szparagi obieramy przy dolnych końcach. Gotujemy na parze w specjalnym garnku lub związujemy pęczek sznurkiem, tak aby stały w garnku. Zalewamy wodą, tylko łykowata część powinna być zanurzona w niej. Gotujemy przez 10 minut. W międzyczasie nastawiamy jajka, powinny ugotować się na miękko, klasycznie 5 minut. Na patelni grillowej podsmażamy bez tłuszczu ser halloumi, najlepiej pokroić go w grube paski. Nie trzeba używać tłuszczu, ponieważ ser w sam sobie jest tłusty. Idealnie nadaje się do smażenia, ponieważ nie topi się na patelni. Halloumi produkowany jest na Cyprze, można go zakupić w lepszych dyskontach. Na półmisku układamy szparagi, następnie ser. Lekko doprawiamy, dodajemy konfiturę i na końcu jajka. Powinny się rozpłynąć po całości, tworząc smakowity sos. 










 


















czwartek, 2 maja 2013

Napój ogórkowy i płatki pod oczy

Pin It


Ostatnio zainteresowałam się działaniem niektórych produktów spożywczych, warzyw i owoców na naszą cerę. Zależało mi, aby to, co stworzę było ekologiczne i się nie zmarnowało. Okazało się, że wiele napojów, które pijemy mają wspaniałe wartości odżywcze dla skóry. Woda ogórkowa wspaniale nawilża i ochładza skórę. Pomyślałam, że pomoże mi to w moich problemach z porannymi cieniami pod oczyma. Z reszty wody, która została niezużyta przygotowałam wspaniały napój. Nic się nie zmarnowało. Bardzo ekologicznie. 

Składniki:

  • pół litra przegotowanej wody
  • dwa małe ogórki
  • 2 plasterki cytryny
  • lód
Przygotowanie:
  • Całość można przygotować na dwa sposoby. W pierwszym miksujemy wodę z ogórkiem i podajemy z lodem i cytryną. W drugim kroimy ogórka na plasterki i pozostawiamy na pół godziny w wodzie, aby przesiąkła smakiem. Podajemy z cytryną i lodem. Prawda, że proste! 




Dla większego pożytku dla skóry zmiksowałam przegotowaną wodę z ogórkiem. Odlałam niewielką ilość do talerzyka i dodałam olejek z kapsułki z witaminami A+E. Można je kupić w każdej aptece, są dosyć tanie. Mają świetne nawilżające właściwości i działają przeciwstarzeniowo. Dodatkowo stosuję je wieczorem pod oczy (przekłuwam kapsułkę i wyciskam olejek), likwiduje cienie i rozświetla skórę. Ma konsystencję dobrego serum. Jednak nie używam ich na całą twarz, ponieważ moja skóra miejscami jest wręcz tłusta. Wróćmy do wody z ogórkiem, na talerzyku z wodą, maczam po kolei płatki kosmetyczne, wyciskam i wkładam je do woreczka foliowego. Następnie zamrażam. Rano wyciągam dwa płatki, czekam 10 minut i nakładam na oczy. Opuchlizna schodzi już po paru minutach. 



wtorek, 30 kwietnia 2013

Mleko ryżowe jako napój i tonik

Pin It

Mało kto z was wie, że nie toleruję mleka krowiego. W niedużych ilościach, raczej nie robi problemu ale pogarsza mi się stan cery. Powstaje wiele wyprysków, które doprowadzają mnie do szału. Długo się nie zastanawiając zaczęłam szukać zastępcy. Droga była długa. Zaczęło się od toniku do twarzy (za inspirację dziękuję Azjatycki Cukier), który możemy przygotowac w domu. Ale co zrobić z ryżem i resztą wody? Zjeść? Przecież nie zjem pół kilograma na raz. Tutaj nastąpił przebłysk i zapragnęłam od razu zrobić wodę i mleko. Na szafce akurat znalazłam ryż jaśminowy pochodzenia ekologicznego. 
Mleko ryżowe nie posiada laktozy, przez co nie uczula i bardzo łatwo się trawi. Ma wiele witamin, ale również całkiem inną konsystencję od krowiego.
Produktem ubocznym przy przygotowywaniu swojego własnego mleka, jest woda ryżowa. Ma wiele zalet dla skóry i włosów. Działa nawilżająco, zmiękczająco i odmładzająco. Skóra po dłuższym stosowaniu wygląda na zdrową i lśniącą. Tak samo włosy.




Składniki:
  • 0.75 szklanki ryżu jaśminowego
  • 3 szklanki przegotowanej wody
  • 2 łyżki miody lub syropu z agawy
Przygotowanie:
  • Namoczyć ryż w szklance ryżu. Po 15 minutach wodę odlać do buteleczki. Ryż przełożyć do rondelka i zalać resztą wody. Gotować przez 10 minut, do miękkości. Następnie przelać do wysokiego naczynia i dokładnie zmiksować. Dodać cukier i przetrzeć przez gazę, aby napój był klarowny.



W przepisie od razu znajduje się część dla wody ryżowej. Powtórzę ją na wszelki wypadek. Zalewamy ryż szklanką przegotowanej wody, tak aby woda delikatnie piętrzyła się nad ryżem. Czekamy 15 minut i przelewamy do pojemniczka. Wodę możemy wykorzystać na wiele sposobów. Jako tonik na twarz. Jako nawilżacz do włosów przed olejami (polecam tę metodę, chyba muszę o niej przygotować osobny wpis). Jako suplement (po prostu wypijać szklankę dziennie). Do kąpieli, nie próbowałam, ale podobno wspaniale nawilża skórę (wlewamy pół litra płynu do wanny).

Poniżej zdjęcie mojej wody już w pojemniczku (dostępny w Rossmannie w bardzo przystępnej cenie).



Oczywiście Luna musiała sama sprawdzić co przygotowałam. Wystarczyło, że tylko na chwilę odwróciłam głowę a ona już chlipała mleko ryżowe (naprawdę jest dobre!).







poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Krem brokułowy z pesto

Pin It
Uwielbiam przygotowywać kremy, są bardzo proste i sycące. Jednakże, mam jedną manierę, bez której nie mogę się obejść. Masowo do kremów dodaję sery. Najlepiej dojrzewające. W tym wypadku połączyłam parmezan, którego użyłam do pesto z serem kozim długo dojrzewającym. Dodatkowo posypałam prażonymi pestkami dyni. Ideał.

Celebrując chwilę, usiadłam przy dużym stole, najładniejszą łyżką nabierając trochę kremu do spróbowania. Smak rozpłynął się po moich kubkach smakowych. Eksplodował. Nie pamiętam jak szybko zjadłam moje pyszne dzieło. Ale po chwili miseczka zapełniła się dokładką.

Składniki:
  • 1.5 l bulionu
  • 1 duży brokuł
  • 3 młode ziemniaki
  • 3 łyżki świeżego pesto
  • sól i pieprz
  • ser kozi długo dojrzewający
  • garść prażonych pestek dyni 

Przygotowanie:
  • Zagrzej bulion i dodaj obrane, pokrojone w kostkę ziemniaki. Gotuj 10 minut. Brokuła umyj i pokrój na różyczki. Dolnej części brokuła radzę nie używać, jest dosyć włóknista. Różyczki dodaj do bulionu z ziemniakami i gotuj 8 minut. 
  • Zmiksuj całość blenderem na krem. Dodaj pesto i dopraw. Podawaj z prażonymi pestkami dyni i serem kozim. 





niedziela, 28 kwietnia 2013

Zapiekane Jajka

Pin It
Leniwa niedziela.
Na śniadanie pyszne zapiekane jajka
a pod nimi smażone warzywa.
Gwarantuję idealny początek dnia.

Z kuchni po całym mieszkaniu rozchodzą się zapachy.
Jakie? Już niedługo na blogu.

Zapiekane Jajka Sadzone

Składniki:
  • 20 g kiełbasy suszonej
  • 2 jajka
  • pół marchewki
  • ząbek czosnku
  • pół pora
  • pół cebuli
  • łyżeczka masła
  • sól i pieprz
  • plaster mozzarelli 
Przygotowanie:
  • Warzywa obrać i pokroić w kosteczkę. Wraz z kiełbaską, dokładnie przysmażyć całość na maśle, przez około 7 minut. Nastawić piekarnik na 160 stopni.
  • Masłem wysmarować kokilki i nałożyć do nich warzywa. Porwać plaster mozzarelli i dodać do warzyw. Wbić jajko do naczynka oraz wstawić całość do piekarnika. Piec 15 minut.  


sobota, 27 kwietnia 2013

Cudowna wiosna

Pin It
Sobota 7 stopni. 
Opatulam się ciepłym kocem i zasiadam przed komputerem,
energicznie podłączam kabel od aparatu do laptopa.
Kotka zaczyna kręcić się obok mojej nogi. Po chwili niezdecydowania, wskakuje na kolana. 
Zanim zwinie się w kłębek koniecznie musi zrobić trzy okrążenia.
Delikatnie drapię ją za uchem, odpowiada mi znieczulającym mruczeniem.
Brakuje mi jeszcze jednej rzeczy.
- Zrobisz mi herbatę, zieloną. Tą moją organiczną? - pytam M.
Powoli otwieram album ze zdjęciami i przechodzę w inną rzeczywistość.
Tych paru dni z niesamowitym ciepłem. Sukienką i kwiatami.

Przeżyjcie przygodę ze mną:


























środa, 24 kwietnia 2013

Migawki

Pin It
Matura już za tydzień. Codzienne poświęcam czas, aby przejść przez nią bez bólu.
Nie mam pojęcia jak mi pójdzie.
Ale tęsknię za moim blogiem.
Tęsknię za codziennymi wpisami.
Niech matura już się skończy!
Tyle się u mnie zmienia ostatnio.

Już niedługo powrócę.